Na konwencie można było spotkać osoby głównie ze Złotowa, Poznania, Stargardu Gdańskiego, Debrzna i Warszawy. Łącznie (nie licząc organizatorów) gościliśmy parędziesiąt istot (w każdym razie o tylu jest mi wiadomo). Z tego co słyszałam, wszyscy dobrze się bawili i przynajmniej, do moich uszu nie doszło żadne narzekanie. :)

Odbyły sie także rzeczy, które nie były z góry zaplanowane, np. Larp psychodeliczny, czy licytacja, na której zostały wystawione takie rzeczy jak dwaj hobbici: Frodo i Sam z dodatkiem jedynego pierścienia, Gollum ogrodowy, Gwiazda Zagłady, szkoła w której odbywał się konwent, czy nawet rdzenni mieszkańcy Złotowa! (organizatorzy szli jak ciepłe bułeczki – sama zostałam sprzedana!). Powodzeniem cieszyło się kino i jadalnia, rzecz jasna. :)
Jesteśmy pewni, że wszyscy dobrze się bawili i mamy nadzieję że nie omieszkają przyjechać w przyszłym roku.

Chcielibyśmy podziękować w szczególności Ardzie, za tak bogaty i interesujący program z ich strony i za pomoc w organizacji.